piątek, 16 sierpnia 2013

Widelcem po mapie - śniadanie angielskie.

Poranek może być słoneczny lub pochmurny, pełen energii lub leniwy. Bez względu na to co widzę za oknem i jakie mam samopoczucie, poranny posiłek jest dla mnie i dla W. najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. Mogę nie jeść obiadu i kolacji, ale zjedzone bez pośpiechu śniadanie - zawsze. W ramach urozmaicenia porannego menu za cel postawiłam sobie przygotowanie śniadań charakterystycznych dla różnych krajów.
Na początek, chyba najbardziej rozpoznawalne, śniadanie angielskie.

smażone jajka z bekonem, smażone kiełbaski, fasolka na gorąco, tosty angielskie

Do przygotowania tzw. full english breakfast potrzebujesz:
- jajka,
- bekon w plastrach,
- parówki wieprzowe (gotowałam przez ok. 1 minutę, by były gorące),
- pomidory,
- białą fasolkę w sosie pomidorowym.
- grzyby,
- białe pieczywo tostowe (przed smażeniem je podpiekłam),
- herbatę/ kawę
- masło do smażenia (lub inny tłuszcz).

Dla mnie najtrudniejsze było skoordynowanie działań, tak by wszystkie produkty były gorące i w jednym czasie podane do zjedzenia. Wymagało to użycia trzech patelni, garnka i opiekacza. Przy okazji stwierdziłam, że przydały by mi się dodatkowe dwa palniki i dodatkowy blat roboczy ;-)

Patelnia 1. 
Na rozgrzany na patelni tłuszcz kładziemy pokrojony w plastry bekon. Kiedy lekko zacznie skwierczeć dokładamy jajka.

Patelnia 2 (najlepiej tzw. grillowa).
Na rozgrzanym tłuszczu układamy gorące (podgotowane) parówki, połówki pomidorów (ja dodałam także paprykę) i pokrojone w plastry pieczarki.

Patelnia 3.
Na rozgrzany tłuszcz kładziemy tosty i podsmażamy z obu stron aż się zarumienią.

Garnek.
Podgrzewamy fasolkę.

Kiedy wszystko się smażmy, możemy przygotować herbatę lub kawę.

P.S. 
Ponieważ angielskie śniadanie ma być wysokokaloryczne, nie szczędzimy tłuszczu do smażenia kolejnych produktów. Całość doprawiamy do smaku pieprzem i solą.



Jeśli chcesz przenieść się nieco na północ i przygotować śniadanie irlandzkie, do powyższego zestawu dodaj pokrojony w plastry i podsmażony white pudding (wędlina sporządzona w mięsa wieprzowego, tłuszczu, kaszy i przypraw) i black pudding (zrobiony z mięsa wieprzowego, tłuszczu, podrobów, kaszy i krwi). Czasami dodawany jest także smażony w głębokim tłuszczu placek ziemniaczany

Skąd taki skład śniadania, dlaczego jest tak kaloryczne?
Przez wieki, większość ludzi jadała tylko dwa posiłki dziennie. Ten jedzony rano musiał dać energię na cały dzień pracy (najpierw w polu, warsztatach, od XVIII w. także w fabrykach, hutach, kopalniach). Wieczorny miał pomóc w regeneracji sił po ciężkim dniu. Inaczej sytuacja wyglądała u średniej i wyższej klasy społecznej, ale o tym przy innej okazji (takie śniadania były rozbudowane o elementy znane nam np. z obiadów).
Śniadanie angielskie jakie znamy dziś ukształtowało się na przełomie XVIII i XIX wieku. Musiało być tanie i wysokoenergetyczne - stąd wieprzowina, jajka, chleb, fasola, ziemniaki i tłuszcz, by idący do pracy robotnik miał siłę na 12 - 16 godzin ciężkiej pracy. Coraz niższe ceny importowanej kawy i herbaty, sprawiły, że w XIX wieku gorący napój stał się obowiązkowym składnikiem pełnego śniadania (wcześniej pijano np. słabe piwo). W tym samym czasie coraz powszechniejsze stały się książki kucharskie w których możemy znaleźć np. przepisy rozpisane na każdy dzień roku menu (zazwyczaj w dwóch wersjach - tańszej i droższej) lub wskazówki jak zarządzać gospodarstwem domowym*, dzięki czemu możemy poznać dokładne przepisy z tamtych czasów.
Obecnie, tradycyjne angielskie śniadanie jest raczej atrakcją turystyczną niż codziennym posiłkiem Brytyjczyków. Swoją drogą, zupełnie mnie to nie dziwi. Przygotowanie go zajmuje więcej czasu niż zrobienie np. jajecznicy, a jego obfitość dorównuje skromnemu obiadowi ;-)

Uproszczona wersja - jajka na bekonie (egg & bacon), została spopularyzowana w latach 30-tych XX wieku. Edward Bernays, którego śmiało możemy nazwać jednym z pionierów PR, w celu zwiększenia sprzedaży bekonu, wysłał do 5000 lekarzy angielskich ankiety dotyczące spożywania śniadań przez Brytyjczyków. W ankietach zalecał jedzenie jajek, koniecznie w zestawieniu z bekonem i dzięki temu sformułowanie "eggs & bacon" na stale weszło do słowników.


*Isabella Beeton "Book of Household Management" (1861 r.)


1 komentarz:

  1. Byliśmy ostatnio na weselu, na którym na stoły o 17 powędrowały talerze właśnie ze śniadaniem ;)

    Zapraszam serdecznie do akcji Witamy Royal Baby :)
    http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/witamy-royal-baby-boy-kuchnia-brytyjska

    OdpowiedzUsuń