piątek, 9 sierpnia 2013

Barn Burger, Warszawa.

Dotarliśmy. Wreszcie!
Zdecydowanie zbyt długo zwlekaliśmy przed kolejnym posileniem się w Barn Burger (ul. Złota 9, Warszawa). Pierwszy raz jedliśmy burgery spod szyldu BarN Burger prawie rok temu (->). Po drodze trafialiśmy do innych burgerowni, jednak wciąż chciało nam się zjeść burgery właśnie tu.
Może to kwestia doprawienia mięsa, odpowiadającego nam smaku bułki i wielu różnych dodatków wśród których zawsze znajdę coś dla siebie (część menu się zmienia, więc zawsze jest szansa na posmakowanie nowego zestawienia), może do tego dokłada się atmosfera w lokalu, energetyczna muzyka i ogólnie cały klimat baru, ale po prostu lubimy tam czasami zjeść.



Tym razem zamówiliśmy zestaw "ponury żniwiarz" oraz sezonowego "geria-trick'a" (każdy w cenie 26 zł). Na zestawy czekaliśmy ok. 15 minut. Prezentowały się okazale, i, co tu dużo mówić, były bardzo smaczne. Ponury żniwiarz to buła, 200 g mięcha przyprawionego na ostro, ser, bekon, piekielnie ostry sos i roszponka na złagodzenie (chyba). Całość tak ostra, że nie poczuliśmy żadnego innego smaku. 
Buła, smacznie doprawione mięcho, ser, bekon z dodatkiem zapieczonego sera (wedle opisu, ser miał być duszony z kurkami i boczniakami. Niestety, grzybów nie znalazłam) oraz krążki czerwonej cebuli, to składniki kanapki "geria-trick". Każdy z zestawów zawiera wybraną kanapkę oraz sos BBQ, salsa fresca, frytki i surówkę (która jest najsłabsza w zestawie).



Obecnie w menu znajduje się 17 zestawów, z czego dwa zawierają 300 gramowe steki zamiast burgerów. Ceny wahają się pomiędzy 19 zł za "nagi instynkt", a 39 zł - "top lion steak".


Podsumowując, w  BarN Burger (strona FB) zjesz dobrze, porcje są duże (niezjedzone kanapki mogą być zapakowane na wynos). Można zająć stolik w ogródku letnim lub w lokalu. Sympatyczna obsługa i pozytywny klimat lokalu sprawiają, że nawet oczekiwanie na jedzenie jest znośne ;-)


3 komentarze:

  1. muszę się wybrać, bo na razie stołuję się w Boca Burgers :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie, my wybierzemy się do Boca Burgers :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda tylko, że kilka razy kiedy chcieliśmy ze znajomymi spróbować tamtejszego burgera pełno było bydła (bynajmniej wołowego ;) )rzucającego się na wolny stolik. Może następnym razem uda się spróbować czegoś dobrego

    OdpowiedzUsuń