niedziela, 13 stycznia 2013

Restauracja Mokotowska 22.

Na ulicy Mokotowskiej (Warszawa), pod numerem 22, mieści się niewielka restauracja. Dziś wybraliśmy się do niej na obiad. Poza oczekiwaniem dobrego posiłku i uprzejmiej obsługi, innych wymagań nie mieliśmy. Tylko to, by było smacznie i miło. I prawie było...

Stek z łososia ze szparagam i puree z marchewki.

Kiedy dotarliśmy, w lokalu siedziały dwie osoby pijące wino i małżeństwo z dzieckiem zajadające makarony. Przywitał nas pan obsługujący lokal, wręczył menu, po czym zaraz zniknął za kuchennymi drzwiami. Ze sfatygowanej karty wybraliśmy coś na rozgrzanie: herbatę (7 zł czajniczek) i grzane białe wino (12 zł/ kieliszek), na przystawkę krewetki black tiger z chilli, czosnkiem, pietruszką i grzankami ze świeżej bagietki (16 zł) oraz tymbaliki z cukinii z łososiem i serem kozim (16 zł). Kiedy tylko pojawiła się obsługa, złożyliśmy zamówienie. Okazało się, że białego grzanego wina nie ma, zdecydowaliśmy się na chłodne, a na rozgrzanie herbatę i czekoladę na gorąco (10 zł), która wedle zapewnień obsługi miała być bardzo gęsta i dobra. Zamówiliśmy wybrane przystawki oraz danie główne i deser. W. chciał zamówić stek wołowy, ponieważ nie było takiej możliwości wybrał stek z łososia ze szparagami i puree z marchewki (43 zł), ja wybrałam kurczaka w sosie z orzechów laskowych z cukinią (36 zł). Na deser gruszkę z mascarpone, miodem i orzechami (16 zł) oraz polecany na tablicy nad barem sernik. I tu znów mały zgrzyt - wybranego deseru nie możemy zamówić. Niby jest sernik, ale serwowany będzie dopiero za 4,5 godziny, gdyż właśnie został wyjęty z pieca... W zastępstwie decydujemy się na mini szarlotkę z lodami (16 zł). Obsługujący nas pan zapewnia, iż zapamięta całe nasze zamówienie i nie musi niczego notować.


Kieliszki z winem oraz reklamowana jako dobra i gęsta czekolada od razu trafiają na stół. O herbacie kelner zapomniał (a jednak). Po przedostaniu się przez grubą warstwę czekolady, mieszam zawartość szklanki, robię pierwszy łyk i wydaję z siebie jęk zawodu... Ten płyn nie zasługuje nawet na miano napoju! a wyglądał na smaczny... Zawartość szklanki smakowała jak zabarwiona na ciemny brąz woda do której dosypano proszkowy aromat orzechów laskowych oraz szczyptę kakao. Na wszelki wypadek "czekoladę" próbuje także W., jego wrażenia są takie same. Zamiast dobrej czekolady na gorąco jest brązowa woda z jakimś proszkiem. Szklanka idzie w odstawkę. Ten początek nie wróży nic dobrego.

Tymbaliki z cukinii z lososiem i serem kozim.
Przystawki trafiają do nas już po 15 minutach od złożenia zamówienia. Mizerna cukinia z kawałeczkami łososia i owczym serem typu feta zamiast koziego jest poprawna. Grzanki są zrobione z bagietki, która świeżość straciła chyba w piątek, na szczęście krewetki są bardzo dobre, mocno czosnkowe, jędrne, dzięki czemu nasze nadzieje na dobry posiłek wciąż się tlą. 

Krewetki z czosnkiem, chilli, pietruszka i grzankami.

W międzyczasie pozostali goście opuszczają restaurację. Z kuchni docierają do nas strzępki rozmów dotyczące naszego zamówienia. Zdziwienie kucharza dokonanym przez nas wyborem dania głównego nie wróży nic dobrego, ale staramy się zachować zimną krew ;-) W ekspresowym tempie na stole lądują posiłki, a kelner błyskawicznie znika za kuchennymi drzwiami. Choć zamawialiśmy dwie różne potrawy, przed nami stoją talerze z takimi samymi daniami. Prosimy obsługę o wyjaśnienie tej pomyłki. Jak gdyby nigdy nic, kelner oświadcza, że się pomylił, ale jeśli bardzo chcę, to przygotują kurczaka. Mam dość czekania, zostaję przy podanej rybie. Udekorowany plasterkami pomarańczy nieduży stek z łososia, podany jest z trzema szparagami, puree z marchewki i sporą ilością sałaty z sosem majonezowo - musztardowym.

Stek z łososia ze szparagam i puree z marchewki.
Usmażona ryba jest dobra, szparagi lekko zwiędłe, a puree z marchewki do smacznych nie należy (smakuje tak, jakby było przygotowane ze starych marchwi). Sałata broni się świeżością. Główne danie jako całość oceniliśmy jako dobre. 

Mini szarlotka z lodami.
Na sam koniec zostały desery: szarlotka, która miała zastąpić sernik oraz gruszka z mascarpone, miodem i orzechami. Ciasto z jabłkami było dobre. Ćwiartki gruszki przyklejone do kuli mascarpone wyglądały interesująco. Jakież było moje zdziwienie kiedy gruszka okazała się surowym, twardym owocem, który, przyzwyczajona do deserów w których owoc jest podgotowany w syropie/ winie dzięki czemu staje się lekko miękki, chciałam pokroić widelczykiem deserowym. Całe szczęście, że pod naciskiem małego widelczyka owoc nie uciekł z talerza ;-) Drugie zdumienie nastąpiło po ugryzieniu gruszki. Wzdłuż linii cięć, owoc miał smak czosnku, tak jakby kucharz pokroił go nożem, którym wcześniej siekał czosnek. Ostatnią wątpliwej jakości niespodzianką były kawałki sera pleśniowego, w serku mascarpone. Opis deseru nie wskazywał na taki dodatek. Ponieważ nie jestem fanką niebiesko - zielonej pleśni, po tym odkryciu zakończyłam swoją przygodę z deserem.

Gruszka z mascarpone, miodem i orzechami.
Podsumowując, dania których próbowaliśmy w restauracji Mokotowska 22 miały swoje mocniejsze (krewetki, łosoś) i słabsze strony ("czekolada", gruszka z mascarpone, grzanki, brak trzech pozycji z menu, które chcieliśmy zamówić). Obsługa miała jeden plus (kelner był miły) i parę minusów (problemy z zapamiętaniem zamówienia, pomieszanie dań, wprowadzenie klienta w błąd). Prawie nam smakowało i prawie było miło. Ta jedna wizyta zniechęciła nas do kolejnych i do spróbowania innych dań z menu lokalu. I to bez słowa "prawie" ;-)

4 komentarze:

  1. ,Prawie' się tam nie wybiorę.
    Nie,na pewno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś rozmawiałam o restauracji ze znajomymi. Z opinii płynął jasny przekaz: to miejsce straszące pustką. Jeśli pojawiają się goście, to zazwyczaj na kieliszek wina.

      Usuń
  2. Byłam tam kiedyś na winku z kolezanką. Na zdjęciach jakoś tego nie widac, ale dla nas to ponure miejsce. I mają kiepska obslugę. Ta gruszka z zilonymi kropkami wyglada okropnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj,
    Ładne strzały !! I co dużo pysznego jedzenia.
    Sprawiasz, że głodny, .. hmmm .. !!

    Najlepsza Restauracja w Tel Awiwie

    OdpowiedzUsuń