sobota, 1 września 2012

Jazda po wstążki na "Zielony Jazdów"

Zdecydowanie zbyt długo wybierałam się do CSW na „Zielony Jazdów”. I teraz tego żałuję. Minęły mnie, zapewne bardzo ciekawe, wydarzenia, spotkania i koncerty. Jako że nie należy płakać nad rozlanym mlekiem, cieszę się, że przynajmniej w przedostatni weekend projektu dotarłam na trawniki przed Zamkiem Ujazdowskim. Bo warto było!

slow food makaron eko



W rozkładzie sobotniej jazdy były m.in.warsztaty dla dzieci, akcja wymiany surowców wtórnych na owoce, rodzinne warsztaty makaronowe i wieczorne spotkanie z ekspertem oraz koncert.

slow food makaron eko


slow food warsztaty makaron eko

Mnie szczególnie zainteresowała „Jazda na Makaron!”, czyli otwarte warsztaty kulinarne z przyrządzania makaronu. Naukę robienia makaronu zorganizowali i prowadzili członkowie warszawskiego ruchu Slow Food. 100 pierwszych osób, które wpłaciły symboliczne 5 zł., nauczyło się robić ciasto makaronowe i wykrawać z niego np. wstążki i kokardki, by następnie go doprawić i zjeść lub wziąć przygotowane porcje ze sobą do domu. Wśród prowadzących warsztaty była orędowniczka idei slow food - pani Agnieszka Kręglicka od której, tak jak i od pozostałych prowadzących, można było usłyszeć wiele cennych wskazówek dotyczących przygotowania ciasta makaronowego, ekologicznych produktów, itp.

slow food makaron warsztaty eko


slow food warsztaty makaron eko

Po przeciwnej do części warsztatowej stronie trawnika ulokował się pan Roman Wolny z pysznymi miodami i produktami pochodnymi (propolis, świece z wosku pszczelego). Wśród wielu rodzajów miodów wybrałam zebrany dwa dni temu miód wrzosowy, którego konsystencja była bliska konsystencji żelu, Wito zdecydował się na miód lipowo-lawendowy. 

miód eko zielony jazdów

miód eko zielony jazdów



Tuż obok stoiska z miodami sprzedawane były produkty ze Spółdzielni Mleczarskiej w Skarszewach. Moje podniebienie zachwycił twardy ser - Szenker.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz