piątek, 21 września 2012

Charlie Food & Friends - co za dużo, to...

Do Charlie Food & Friends (Warszawa, Rondo ONZ 1) dotarliśmy zaraz po pracy. W drzwiach budynku mijaliśmy się z tłumami wychodzącymi z biurowca, który powoli pustoszał. W dużej sali było dość pusto, większość miejsc była wolna. Do stolika odprowadziła nas miła kelnerka. W ramach Wielkiego Testu Burgerów, który przeprowadzamy, od razu ograniczyliśmy się do tego dania.

 burgery charlie food and friends warszawa bistro restauracja

Charlie Burger (33,9 zł.) to składająca się z wołowiny baza do której trzeba sobie dokomponować resztę. Można wybrać białą lub ciemną bułkę oraz pajdę chleba. Do tego wiele rodzajów dodatków. Dla gości, którzy nie chcą układać autorskiej kanapki, dostępne są gotowe warianty (np. eco, włoski, francuski). Samemu określa się także stopień wypieczenia mięsa.
Obraz ze strony www.charliefoodfriends.pl
Podczas składania zamówienia okazało się, że białe pieczywo jest niedostępne. W. nie chciał bawić się w układanie i zdecydował się na wariant dalekowschodni. Ja skomponowałam burgera z karmelizowaną cebulą, serem pleśniowym, grillowaną gruszką i suszonymi pomidorami. 

burgery charlie food and friends warszawa bistro restauracja


burgery charlie food and friends warszawa bistro restauracja

Kanapki zostały przygotowane i dostarczone w ok. 10 - 15 minut. Były bardzo duże, podane z pieczonymi ćwiartkami ziemniaków i sosem. Kotlet wołowy miał średnio ok. 1,5 cm grubości. Za dużo jak na kanapkę. Jeśli do tego dodamy nawet podstawową ilość dodatków (ogórek, sałata, pomidor, ser), burger staje się zbyt wysoki by można go było zjeść jak należy. Oczywiście nie omieszkaliśmy spróbować takiego zjedzenia Charlie burgera - nie polecamy! Mięso było smacznie doprawione, dodatki nam smakowały.

 burgery charlie food and friends warszawa bistro restauracja

burgery charlie food and friends warszawa bistro restauracja

Nie zjadłam całego burgera, pozostałość została zapakowana w pudełko i zgrzana na brzegach. Obsługa była bez zarzutu. Wnętrze - umeblowane prosto i, jak to określi W., jak nowoczesna stołówka. Porcje - na tyle duże, że na jakiś czas mamy dość burgerów.

burgery charlie food and friends warszawa bistro restauracja

2 komentarze:

  1. fajna recenzja, tylko mam jedną uwagę - w/w burgery to już nie "kanapki", ale dania restauracyjne - zatem jemy sztućcami, a nie łapkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację:-)
      Obawiam się jednak, iż jedzenie sztućcami również wiązałoby się z rozparcelowaniem burgera i nakładaniem składników osobno, tak jak w tradycyjnym drugim daniu, a przecież nie o to chodzi w burgerach.

      Usuń