środa, 2 listopada 2011

3 sposoby na szczęśliwe życie

Codzienność jest szalona! Zawodowo fundujemy sobie wyścig ku chwale ukończonych projektów, a całość przeplatana newsami o końcu świata z metką Made In Hellada. Poza tym rozmowy o tym gdzie jest Bełchatów, kto to jest efeb i co może być desygnatem słowa „komfortowy” – Lola twierdzi, że ostatni transfer gierkówką do Wawy takowym był.

Czy koniec świata jest grecki? Nie wiem. Gdzie jest Bełchatów? Na pewno nie w okolicach Wrocławia. Co to jest desygnat – od czasów pamiętnego wywiadu ze Stefanem Niesiołowskim już wiem. Desygnatem słowa pies jest zwierzę o 4 łapach, z ogonem, etc. Głowa to nie śmietnik, ale czasem takie pokręcone słowa inspirują do tego co poniżej ;)

A co poniżej? Banalne 3 sposoby na szczęśliwe życie, powered by Vito:

1.                  Ciasto (np. pleśniak) – nie ma to jak ciasto… na każdy kryzys od greckiego po intelektualny; ciasto jest mistrzem i żadne słowa nie oddają mojego uwielbienia dla tej instytucji. Z szacunku dla ciasta postanawiam milczeć. PS po spożyciu warto jednak się poruszać – aktywność fizyczna zdecydowanie poprawia samopoczucie. 

 
2.                  Wanna – jak wiadomo z wanną lub w niej można robić różne ciekawe rzeczy. W moim/naszym przypadku wanna to dobro luksusowe, więc ilekroć w pobliżu widzę wannę to wzruszenie mię ogarnia niemożebne. Kto ma niech się cieszy. Amen!  

3.                  Starzy znajomi – jak nazwa wskazuje są starzy, więc marudzą, rzadko ruszają tyłek z domu i coraz bardziej pachną jak starzy ludzie. Nie, że formaliną ale jakoś tak inaczej ;) Ale jak już się z nimi spotykam to jest… hmm, zazwyczaj fajnie. No więc doceńcie znajomych i spotykajcie się z nimi.

Proste i zarazem genialne. Czy wymaga komentarza? Nie. No chyba, że tak, ale ja nadal uważam, że nie. Powodzenia w tworzeniu własnych systemów szczęśliwego życia.

Wito

6 komentarzy:

  1. Starzy znajomi... tez mam takich. Zapach starosci zabijaja duza iloscia drogich perfum. Pomimo tego, sa bezcenni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy Vito, to to samo co Wito?
    Sposob 4 - dobre czerwone wino! (dla mnie wrecz niezbednik:)) Pozdrawiam i radze przestac gonic ku chwale ukonczonych projektow!

    OdpowiedzUsuń
  3. @Bozzo oczywiście,że to dwie różne osoby. czasem mam takie rozdwojenie osobowości, co prawda mam lekarstwa na to ale różnie bywa ;) a czerwone wino to bardzo dobry koncept!

    @Anonim to ja ustalam 6 listopada dniem Starych Znajomych (niezależnie od zapachu). serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy przepis na ciasto się pojawi? albo w ogóle jakieś przepisy??

    Gratuluję pomysłu i pozdrawiam.
    AnonImka

    OdpowiedzUsuń
  5. przepisu na to ciasto chwilowo nie będzie - własnie trwają formalności w urzędzie patentowym ;) nawet Lola i jej dieta cud skapitulowała pod wpływem tego ciasta - kochane kalorie welcome to!

    OdpowiedzUsuń
  6. o tak, Starzy Znajomi, z naciskiem na Starzy, tacy, co to mają zatargi ze Starym Mojżesza :)

    OdpowiedzUsuń